„Narośl” którą pan zauważył to nic innego jak porost. Prawdopodobnie jest to Złotorost ścienny (Xanthoria parietina (L.) W Polsce jest on gatunkiem występującym dość pospolicie  na terenie całego kraju. Rośnie najczęściej właśnie na korze drzew i krzewów liściastych, rzadziej iglastych, ale można go także zauważyć na skałach wapiennych, betonie czy dachach. Cechą charakterystyczną jest dość intensywna w swej kolorystyce plecha  porostu, zazwyczaj pomarańczowo-żółta (w miejscach zacienionych zielonawo-żółta). Porosty to organizmy powstałe w wyniku współdziałania grzyba i glonu tzw. 2 w 1. Nie należy się ich obawiać gdyż są samowystarczalne i nie pasożytują na roślinach. Samożywny glon dostarcza pokarmu, a grzyb przytwierdza do podłoża oraz dostarcza wodę z solami mineralnymi (wprost z atmosfery – z deszczu, mgły i pary wodnej). Zatem rozwijając się na dojrzałej korze drzew czy krzewów w żaden sposób im nie szkodzą. Problem może się pojawić w przypadku masowego wystąpienia porostów, szczególnie gdy zaczną zasiedlać młode pędy. Wtedy rozwój pąków kwiatowych czy liściowych może być utrudniony. Niestety na rynku nie ma preparatów chemicznych do zwalczania porostów z drzew czy krzewów. Chcąc się ich pozbyć, pozostają nam tylko mechaniczne metody. Należy to robić jednak na tyle delikatnie, by nie uszkodzić kory roślin, na których występują.

Nie należy się martwić występowaniem porostów na naszych drzewach. Co więcej można powiedzieć, że na ich widok powinniśmy się nawet ucieszyć. Porosty są bowiem uznawane za organizmy wskaźnikowe określające  czystość powietrza. Są wrażliwe na zanieczyszczenie powietrza szczególnie przez tlenki siarki i azotu – giną nawet przy małych stężeniach tych związków. Tak więc spotykając porosty w swoim otoczeniu mamy pewność że oddychamy „dobrym” powietrzem.


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

E-Porady